Świadectwa


  Świadectwa

rece1.JPG (174988 bytes)

DAJ  INNYM  SIEBIE,

TAK  JAK  ON  NAM   SIEBIE  DAJE.


Dochodząc już do końca moich studiów, zacząłem odczuwać wewnętrznie coś w rodzaju osamotnienia. Nie ukrywam, że szukałem swego miejsca w życiu. Co mam właściwie robi? Podjąć pracę, czy rozpocząć karierę naukową? W kraju, czy za granicą? Zarabiać pieniądze, czy angażować się w działalność społeczną? Ożenić się z tą, czy z inną? A może istnieje dla mnie jakaś zupełnie inna droga? Charakterystyczne były dla mojego stanu dwie rzeczy: starałem się w mniejszym lub większym stopniu brać pod uwagę Boga, a zarazem był we mnie pewien niejasny niepokój, że w każdym z tych stanów czegoś mi brakuje. Chwytałem się wszystkiego po trochu. Studiowałem dwa kierunki i zarabiałem pieniądze, głównie poprzez "handlowe" wyjazdy do byłych krajów socjalistycznych oraz "pracowe" do krajów "drugiego obozu".

W tym wszystkim czułem, że nikt nie rozumie istoty mojego problemu. Ani rodzice, ani przyjaciele, ani moja przyjaciółka - dziewczyna, która, jak mi się wydawało kochałem. Ogromna samotność, silnie wzrastająca zawsze wtedy, ilekroć miałem wyjechać za granicę, przyprawiała mnie niemal o myśli samobójcze. Wśród zamieszania, ruchliwości, spędzania czasu w pociągach, gdy jednocześnie uczyłem się do egzaminów i zarabiałem pieniądze, coraz bardziej odczuwałem wewnętrzną pustkę moich zajęć. Nie miałem jednak nawet komu o tym powiedzieć. Wewnętrzny stres Stałem się znerwicowany, uciekałem w przyjemnostki, marnotrawiłem pieniądze, to znowu dla odmiany okazywałem się skąpy. Byłem w sumie dość nerwowy i niezrównoważony.

Pewnego dnia, gdy jechałem samotny w pociągu - jak pamiętam, z Białegostoku do Suwałk, między stacjami Dąbrowa Białostocka i Augustowem, wewnętrzne napięcie wzmogło się tak bardzo, że nie mogłem się skupić na tym, co czytałem. Odłożyłem więc skrypt i zacząłem szukać jakiejś ulgi. Zwróciłem się więc do Boga. Zacząłem pytać Go: Czy już zawsze tak będzie? Czy moje życie zawsze będzie takim cierpieniem? Nie odważyłem się mówić o samobójstwie, ale byłem gotów na wiele, żeby tylko nie znosić takich męczarni. Odczułem jakieś przynaglenie żeby pisać. Wytłumaczyłem to sobie: czy taki "ciekawy" stan wewnętrzny nie jest wart opisania? Przynajmniej coś pozostanie....

Jednak to, co pisałem, było niezupełnie tym, co chciałem napisać. Były tam słowa otuchy, lecz przede wszystkim stwierdziłem, że wcale nie jestem sam! W jednym momencie zmienił się mój stan wewnętrzny. Odkryłem osobową obecność Boga! Czy nie wiedziałem o niej wcześniej? Niby tak, ale uczucia świadczyły o czymś innym. Teraz jednak stałem się spokojny i pojawia się we mnie chęć uwielbiania Boga.

Odkryłem, że moje problemy biorą się stąd, że "odwracam się tyłem" do Boga w moim poszukiwaniu szczęścia. Zakładałem, że Bóg nie jest w stanie wypełnić mojej pustki i samotności, tymczasem nic podobnego! Teraz rozmawiałem z Nim jakby siedział obok mnie i mi odpowiadał. Okazało się, że On rozumiał moje problemy lepiej niż ja sam! On pokazał mi czego ja właściwie szukam, objawił swoją mądrość wobec mnie. Raz, na zawsze odszedł ode mnie ten rodzaj lęków, które przedtem nie dawały mi żyć.

Sens tamtej chwili odsłaniał mi się stopniowo przez następne lata. Nie starałem się go zapamiętać. Wkrótce potem przyszły różne wydarzenia, które chwilowo zatarły to spotkanie z pociągu Ku memu zdziwieniu jednak, nie tylko go nie zapomniałem, ale pamiętam je coraz lepiej i coraz pełniej rozumiem jego znaczenie. Bóg objawił mi siebie jako osobę i poprzez przypomnienie tego niezwykłego obcowania z nim działa we mnie nadal. Usuną ze mnie strach przed pójściem za Jego wolą. Czym innym jest wiedzieć , a czym innym jest odczuć, że On ma moc do "dodania wszystkiego innego", o co nie dbamy tak bardzo, troszcząc się o Królestwo Boże.

Może i Ty zechcesz się podzielić z nami tym jak spotkałeś (łaś) Jezusa , może Twoje świadectwo przyczyni się do tego, że ktoś odnajdzie swoją drogę.

Do przemyślenia

Ef 4, 32

"Przebaczajcie sobie, tak jak i Bóg wam przebaczył w Chrystusie"

Sakramenty Święte

Warto przeczytać

Warto posłuchać

Warto obejrzeć

GALERIA

Website Security Test