Dobry Pasterz

Pasterzom…!

Czytamy tytuł i od razu wiemy, że to Jezus Chrystus! „Pan jest pasterzem moim, niczego mi nie braknie” – śpiewamy radośnie na spotkaniach wspólnot modlitewnych. (ps. 23) Sam siebie tak nazwał! „Ja jestem dobrym pasterzem” – powiedział do faryzeuszy i odkrył przed nimi jedną z tajemnic swego powołania. Oto ma przyprowadzić do Ojca nie tylko owce, które znają Jego głos i idą za Nim, ale również „inne owce, które nie są z tej owczarni. I te muszę przyprowadzić i będą słuchać głosu mego i nastanie jedna owczarnia i jeden pasterz”. (J 10, 15 – 16) Słuchacze nie zrozumieli, że mówił o jednym Kościele, w którym znajdą się i Żydzi, i poganie.

Ileż dobra wszelakiego kryje się w tych dwóch tytułowych słowach! Świadczą o tym Ewangelie, Dzieje Apostolskie i listy pisane przez najbliższych uczniów Chrystusa! Nasz Pan uczy i wychowuje kolejne pokolenia powierzonych Mu przez Ojca „owieczek”, prowadzi je ku życiu wiecznemu w Królestwie niebios, a do pomocy ma wiernych Mu pasterzy. Zapatrzeni w Mistrza idą za Nim apostołowie i ewangeliści, Święci kolejnych wieków, papieże, a wśród nich Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek, biskupi i opaci, proboszczowie, wikariusze…

Dobry Pasterz zawsze nas kocha, nie opuszcza, przychodzi z pomocą, karmi i poi głodnych i spragnionychw sakramencie Eucharystii, zagubionych odnajduje, chorych opatruje i leczy, słabych umacnia, zalęknionym i zawstydzonym przebacza grzechy, bo „choćby (…) były jak szkarłat, jak śnieg wybieleją” (Iż 1,18) O ziemskich sprawach mówi w sposób ludzki – stał się przecież prawdziwym człowiekiem, zrodzonym z Maryi, który „zstąpił z nieba”, wciąż będąc „po prawicy Ojca”, ale i wrócił tam, skąd przybył, choć jednocześnie pozostał z nami, aby pomagać, pocieszać w strapieniach, prowadzić do nieba, a wszystko mocą zesłanego Kościołowi Ducha Świętego! Jedyny i prawdziwy! Tylko w Nim mogą zrealizować się nasze aspiracje do prawdy, dobra, sprawiedliwości, piękna, miłości… Możemy Mu ufać, bo oddał za nas, grzeszników, życie; bo dobrowolnie poddał się męce i hańbie Krzyża, ogołociwszy się ze wszystkiego, co cenimy i pożądamy! Jest czuły, łagodny, delikatny i opiekuńczy, jak ojciec i matka tulący do serca dzieci. Do niego można zwracać się z ufnością: „Choćbym chodził ciemną doliną, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną” (ps. 23,4)

Jak bardzo serce Jezusa cierpi, gdy opuszczamy Eucharystię, nie przystępujemy do komunii, unikamy konfesjonału, nie czytamy Pisma Świętego. Wciąż szuka zagubionych i z radością przyprowadza do siebie, bo dla Boga nie ma nic niemożliwego! Szanując wolę człowieka, czeka latami, zachęca, nawołuje głosem sumienia! Czy wróci „marnotrawny syn” do Ojca? (Łk 15, 11 – 32) Czy nie zgrzeszy już nigdy „kobieta cudzołożna”? (J 8, 1 – 11)

Misją Kościoła jest szukać zagubionych w wierze i przekonywać, że „Bóg jest miłością. Kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim”. (J 4,16) W świecie odrzucającym Boga bardzo potrzeba dobrych pasterzy! Czy potrafię być takim człowiekiem, gdy wokół tylu fałszywych pasterzy, zwodzących kłamstwami, okradających z niewinności, zabijających dusze, przekonujących, że Bóg nie istnieje, że to ciemnota?! Za kim idę? Kogo słucham? Pasterze Kościoła też czasem błądzą, ale zawracają ze złej drogi, bo wciąż wpatrują się w Tego, który jest, „lampą” na ścieżce życia, czasem trudnej, bo pod górę… Każda rodzina powinna mieć „dobrego pasterza”: męża, ojca lub dziadka, żonę, mamę, babcię… Również brata lub siostrę, gdy dorośli nie sprostali trudom, porzucili dzieci, umarli…. Warto spróbować odnaleźć się w roli opiekuna „owczarni” w domu, w rodzinie, w szkole, w szpitalu, hospicjum czy w więzieniu! Naśladujmy ARCYPASTERZA, jak współcześni nam kapłani!

W maju wspominają sakrament swoich święceń – interesująco napisał o tym wydarzeniu ks. Maciej w „Veni Creator” (nr 695, 696) Popatrzmy z szacunkiem i życzliwością na duszpasterzy „u św. Patryka”: ks. prob. Wojciecha, ks. Tadeusza, ks. Macieja i ks. Pawła oraz zaprzyjaźnionych z naszą parafią księży: Stanisława, Mirosława i Jana. Wspomnijmy też serdecznie księży: Grzegorza Z., Witolda G., Krzysztofa W., Jana S., o. Romualda K., Dariusza B., śp. Pawła C. i tylu innych… Co stałoby się z Kościołem Chrystusowym bez „dobrych pasterzy”? Dziękujmy im za służbę, módlmy się w ich intencjach  i miłujmy tak, jak Bóg ich umiłował! Chwała Tobie, Panie!

Alicja

Do przemyślenia

Ga 2, 6

"... u Boga nie ma względu na osobę"

Sakramenty Święte

Warto przeczytać

Warto posłuchać

Warto obejrzeć

GALERIA

Website Security Test